Dieta kobiety karmiącej istnieje!

Dieta kobiety karmiącej – prawda czy mit? Czy jest coś, czego nie wolno Ci jeść, jeśli karmisz piersią? A może spokojnie możesz wrzucać w siebie, co popadnie, bez konsekwencji dla dziecka?

W dzisiejszym wpisie nie zamierzam udawać, że znam się na temacie, jak dietetyk czy certyfikowany doradca laktacyjny. Bo się nie znam! Cała moja wiedza pochodzi głównie z Internetu, a cała moja niewiedza pochodzi niestety od wydawałoby się specjalistów, czyli położnych i pediatrów 🙁 Pod artykułem znajdziesz linki do publikacji, które rzetelnie omawiają temat diety przy karmieniu piersią. Ja natomiast podzielę się moim doświadczeniem.

Dieta kobiety karmiącej – moja historia

Kiedy urodziłam pierwszego synka, to poinformowałam wszystkich, że od dziś jestem na diecie lekkostrawnej, piję dużo wody i kompot jabłkowy, zero cebuli, czosnku, ostrych przypraw i smażonych potraw. Dlaczego? Bo tak przeczytałam w „mądrej” książce dla kobiet w ciąży, bo tak odżywiały się najbliższe mi wtedy koleżanki, które karmiły piersią. A co najważniejsze – takie wytyczne dostałam od pediatry i położnej środowiskowej. Pamiętaj, zjesz kapustę, a kolki gwarantowane!:)

Teraz się z tego śmieję, ale wtedy do śmiechu mi nie było. Pierwszy miesiąc ok, ale z biegiem czasu marzyłam o schabowym z frytkami. Całe szczęście powoli odpuszczałam, a to smażona cebula jako dodatek, a to trochę fasolki po bretońsku. I obserwowałam syna, a że nic się nie działo, to powoli, powoli zaczęłam jeść normalnie.

Potem natomiast odkryłam, że tzw. dieta kobiety karmiącej, to ściema. No powiedzmy, że taka w 90%, bo…

Dieta kobiety karmiącej

Dieta kobiety karmiącej – cała prawda

Co do zasady, takiej klasycznie rozumianej diety dla mam karmiących piersią nie ma. Tj. właściwie poza alkoholem i produktami hamującymi laktację możesz jeść i pić wszystko. Ale… Jeśli popatrzysz na dietę podczas laktacji pod innym kątem, to oczywiście, że ona istnieje. Tak samo jak istnieje dieta dla każdego z nas. Chodzi mianowicie o to, żeby jeść zdrowo. Co to znaczy? W tym aspekcie odeślę Cię znowu do mądrzejszych głów ode mnie, czyli na stronę Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej IŻŻ.  Zapoznaj się z aktualną Piramidą Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej oraz 10 krótkimi zasadami. Tyle i aż tyle!

To, co chcę podkreślić to fakt, że mleko mamy jest produkowane z krwi, a więc nie ma fizycznej możliwości, żeby produkt wzdymający wywołał u dziecka wzdęcia. Bo jak? Mikro bąbelki wzdymające wędrują we krwi i potem zmieniają się w pokarm? Chyba nie:) 

Z drugiej strony o zbilansowaną dietę powinien dbać każdy. Dzięki temu dłużej będziesz zdrowa i sprawna fizycznie. Karmienie piersią to jest dodatkowe obciążenie dla organizmu. Szacuje się, że potrzebujesz w ciągu dnia dostarczyć około 500 kcal więcej, niż gdybyś nie karmiła. Gwarantuję Ci, że dziecko z Twoim mlekiem dostanie, co najlepsze. A resztki zostaną dla Ciebie:) Dlatego dbaj o siebie.

Dodatkowo jest grupa składników, których ilość/jakość zależy od diety mamy. Więcej pisze o tym Hafija.

Suplementacja w okresie laktacji

W szpitalu dostałam informację, że mam suplementować kwasy DHA – 200 mg/dobę. Uzupełniłam sobie te dane i wiem, że jeśli spożywamy mało ryb, to zapotrzebowanie wzrasta do nawet 600 mg/dobę. Warto także suplementować witaminę D (2000 j.m./dobę) i jod (200-500 mcg/dobę). Jeśli jesteś aktywna seksualnie, to uważam, że bezwzględnie powinnaś przyjmować także kwas foliowy (400 mcg/dobę). Nigdy nie wiesz, kiedy bocian zawita:)

Bardzo fajną analizę witamin dla kobiet w ciąży i karmiących piersią przeprowadził Pan Tabletka. Mnie jego wpis pomógł w wyborze suplementu.

Dieta kobiety karmiącej a alergie

Bywa, że dieta kobiety karmiącej jest mylona z dietą eliminacyjną. A przecież dieta eliminacyjna związana jest z podejrzeniem alergii u dziecka lub rzeczywistą i zdiagnozowaną alergią. Tak więc nie ma żadnych wskazań do tego, żeby na wszelki wypadek nie jeść czegoś, co może potencjalnie częściej wywoływać alergię, np. truskawki, nabiał, jajka. Jesz, co chcesz, byle zdrowo, a jeśli pojawiają się niepokojące objawy, to zgłaszasz się do lekarza pediatry. On stawia diagnozę, razem podejmujecie decyzję, co dalej. Pamiętaj też, że dieta eliminacyjna może wymagać zastosowania suplementacji niektórych składników odżywczych.

Dieta kobiety karmiącej – moje tips&tricks

Na koniec małe podsumowanie – wszystko bazujące na moich spostrzeżeniach i doświadczeniach.

  • Dieta kobiety karmiącej nie istnieje – istnieje zdrowa dieta.
  • Nie pij alkoholu – on przenika do mleka. Więcej przeczytasz tutaj.
  • Pij wodę, ale możesz też pić herbatę, kawę, soki. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – woda najzdrowsza.
  • Możesz jeść surowe mięso, sery z mleka niepasteryzowanego, owoce morza.
  • Jedz regularnie (jeśli dasz radę przy dziecku:))
  • Przez pierwsze 3-4 tygodnie po porodzie, dopóki nie dojdziesz do siebie, a rany się nie zagoją, jedz lekkostrawnie. Ja tak robiłam po obu porodach, bo wizja ewentualnych zaparć mnie przerażała. Wolałam więc jeść gotowane, duszone, niż ciężkie, smażone, a potem się stresować, że będę mogła odczuwać ból przy wypróżnieniu
  • Pamiętaj o suplementacji co najmniej kwasów DHA, witaminy D, jodu i kwasu foliowego.
  • Znajdź dobrego pediatrę – takiego, któremu zaufasz.

PS. Papierosy to nie produkt spożywczy, więc o nich nie pisałam. I myślę, że jest jasne, że papierosów w ogóle nie palimy, a już na pewno przy karmieniu piersią!


Więcej informacji - przydatne linki

  1.  Hafija – największa skarbnica wiedzy w polskim Internecie w tematyce laktacji.
  2. Mama Lekarz – pomysłodawczyni akcji #karmiejemwszystko.
  3. Mama Ginekolog – najbardziej znana w polskim Internecie ginekolog i jednocześnie mama, tutaj link do artykułu o diecie kobiety karmiącej.
Posts created46

2 thoughts on “Dieta kobiety karmiącej istnieje!

  1. Fajnie, że poruszasz ten temat w tak delikatny sposób, ale poparty wiarygodnymi źródłami. Wiele kobiet wciąż odmawia sobie przyjemności podczas karmienia piersią i szkodzą sobie jedynie w sensie psychicznym… Przerabialiśmy ten temat w domu i wiem, że zmiana myślenia u kobiety może naprawdę pozytywnie wpłynąć na ilość/jakość pokarmu oraz relację matki z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top