Recenzja: Nursicare® – sposób na poranione brodawki?

Karmienie piersią w teorii

Kojarzycie te reklamy, w których niemowlak jest błogo wtulony w mamę i zajada mleko z piersi? W tym czasie matka patrzy na niego z czułością. Do tego bombardują nas hasła w stylu: „Karmienie piersią jest intuicyjne!” Albo: „Karmienie piersią to najbardziej naturalna czynność”. I nikt się nawet nie zająknie o problemie typu poranione brodawki. Wydawałoby się więc, że skoro natura stworzyła nasze piersi do tego, żeby wykarmić potomstwo, to przyjdzie nam to z łatwością i bez bólu. A jak to wygląda w praktyce?

Karmienie piersią w prakatyce

Moje początki zarówno przy pierwszym, jak i drugim dziecku pokazują, że piersi muszą się “zahartować”. Wiem, że nie jestem odosobnionym przypadkiem, który przez pewien czas zmagał się z bólem brodawek, pomimo że “technicznie” dziecko było przystawiane poprawnie. Dla mnie odczuwanie dyskomfortu w takiej sytuacji było oczywiste. Myślę, że każda część ciała poddana takiemu działaniu małego ssaka, potrzebowałaby czasu, żeby się do tego przyzwyczaić.

W takiej sytuacji można poradzić sobie poprzez wietrzenie piersi, smarowanie ich własnym mlekiem, czy maściami z lanoliną. Co jednak zrobić, gdy ból wykracza poza zwykłe “hartowanie” piersi, a z dnia na dzień jest coraz gorzej?
Po pierwsze należy skorzystać z profesjonalnej pomocy, tj. skonsultować się z CDL (Certyfikowany Doradca Laktacyjny lub IBCLC (Międzynarodowy Dyplomowany Konsultant Laktacyjny) albo położną. Jeśli tego nie zrobimy, to ból będzie nam towarzyszył przy każdym karmieniu. Poranione brodawki się zaleczą, ale potem rany mogą się odnowić. To może doprowadzić do zakończenia karmienia piersią.

Poranione brodawki, czyli jak trafiłam na opatrunki Nursicare?

W szpitalu, kiedy konsultowałam się w sprawie przystawiania synka, doradca wręcz pochwaliła mnie i dodała, że mogłabym nakręcić film instruktażowy w tym temacie 🙂 I chyba za bardzo obrosłam w piórka, bo tej samej nocy,na wpół przytomna, moja technika karmienia kompletnie padła. Jedno złe przystawienie doprowadziło do lekkiego krwawienia z brodawki sutkowej. Ból był wręcz paraliżujący, szczególnie, że nie mogłam po prostu nie karmić z tej piersi. Tym samym pierś mogła się regenerować tylko podczas przerw w karmieniu. Te, jak wiadomo, w pierwszych dniach życia dziecka nie były zbyt długie. Standardowe metody, o których pisałam wyżej nie sprawdziły się. Po trzech dniach ból był dalej ogromny. Wtedy zaczęłam szukać alternatywy i znalazłam opatrunki na brodawki sutkowe Nursicare. Początkowo cena mnie powaliła. Na jedną kurację producent rekomenduje trzy opatrunki. Jest to wydatek rzędu 50 zł. Całe szczęście dla mnie ból był tak nie do zniesienia, że machnęłam na to ręką i kupiłam.

Przesyłka

Wielki plus za czas obsługi zamówienia. Koło południa dokonałam płatności i tego samego dnia dostałam informację, że paczka została nadana. Wybrałam opcję dostawy kurierem, także już następnego dnia przesyłka była u mnie.
W kopercie otrzymałam dokładną instrukcję, jak stosować produkt oraz trzy opatrunki zapakowane sterylnie w foliowe opakowania. Sam opatrunek wygląda jak mała wkładka laktacyjna o fakturze gąbki. W rzeczywistości to opatrunek wykonany z miękkiej i elastycznej pianki poliuretanowej.

Nursicare - opatrunek na bolące lub poranione brodawki

Stosowanie

Dołączona instrukcja obsługi jest bardzo czytelna. Ja dodatkowo oprócz Nursicare wspierałam się jeszcze innymi metodami, stosując poniższy schemat:

  1. Karmienie
  2. Wietrzenie piersi (około 10 – 15 minut)
  3. Nałożenie Nutricare po zmoczeniu brodawki własnym mlekiem
  4. Jednogodzinny okład z maści Maltan – raz dziennie

Pierwsze efekty

Pierwsze efekty producent obiecuje już po 24 h. Czy to prawda? Jak najbardziej!Początkowo odczuwałam ból w skali 0 – 10 na poziomie 9. Po 24 h spadł na poziom 6, zaś po trzech dniach, czyli po zużyciu jednego opatrunku, ból był już na poziomie 4.Przy drugim opatrunku utrzymywał się na stałym poziomie – 4, zaś przy trzecim został zniwelowany do 1. Odnośnie krwawienia, które pojawiało się przy przystawianiu synka, to po mniej więcej 12 h od nałożenia opatrunku krwawienie ustało. Poranione brodawki zagoiły się całkowicie po 3 dniach.

Zmiana opatrunku

Z reguły jeden opatrunek wystarcza na 2-3 dni. Producent wskazuje, że opatrunek należy zmienić, gdy mokry ślad na opatrunku, dosięgnie jego skraju. Niestety w moim przypadku nie widziałam różnicy między nowym a używanym opatrunkiem. Z tego względu po prostu zmieniłam je po 3 dniach.
Co do samego procesu zmiany Nursicare, to robi się to niezwykle szybko. Piersi nie trzeba specjalnie myć, wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką, a i to nie jest konieczne. Natomiast u mnie kilka razy opatrunek dość mocno przylgnął do piersi, więc trzeba go ściągać ostrożnie, żeby nie urazić piersi lub nie otworzyć gojącej się rany.

Zakończenie kuracji

Kurację zakończyłam zużywając 3 opatrunki, co zajęło mi 9 dni. Poranione brodawki całkowicie się zagoiły. Poziom odczuwanego bólu pozostał na poziomie 1.Natomiast po dniu od zakończenia kuracji podniósł się na poziom 3.Po kilku dniach piersi przyzwyczaiły się do swojej roli i przestały boleć przy przystawianiu.

Podsumowanie

W moim przypadku opatrunki Nursicare sprawdziły się bardzo dobrze. Pomogły przy bardzo dużym bólu i krwawiącej brodawce. Myślę, że produkt ten jest dedykowany, gdy odczuwany ból jest naprawdę mocny. Jeśli to kwestia “zwykłego” hartowania brodawki, bez jej uszkodzeń, to uważam, że jest to zbędny wydatek i lepiej wspomagać się czy to maściami, czy własnym mlekiem. Jeśli jednak ból sprawia, że z obawą proponujecie pierś dziecku, macie naprawdę poranione brodawki, to jest to produkt dla Was. Szczególnie, że szybkość działania jest bardzo duża, a to dla mnie największy plus!

Plusy

  • szybkość działania
  • znacząco niweluje ból
  • przyśpiesza gojenie ran
  • obsługa klienta - szybka wysyłka, jasna instrukcja

Minusy

  • nie do końca wiedziałam, jak rozpoznać, kiedy zmienić opatrunek
  • przylepianie do brodawki, szczególnie przy dłuższej przerwie w karmieniu


Więcej informacji

  1. Nursicare– strona dystrubutora
  2. Hafija– opinie po testowaniu opatrunków Nursicare
  3. Hafija– artykuł na temat Nursicare
  4. 280dni.com– artykuł na temat Nursicare
PS. Tekst nie jest sponsorowany. To moja historia i doświadczenia z powyższym produktem.
Posts created47

2 thoughts on “Recenzja: Nursicare® – sposób na poranione brodawki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top